Studentka na urlop

nartyPlanowałam swój urlop od dawna (narty i te sprawy… – w końcu nawet studentowi się trochę od życia należy!). To miały być wymarzone ferie. Ja, sama na sam ze sobą. Śnieg, dużo tras i świetna zabawa. Wieczorem planowałam wyjazd na lotnisko. Wszystko było spakowane, kiedy to odebrałam telefon od hurtowni pokryć dachowych SteelProfil Warszawa. Zamawiałam u nich blachy trapezowe dla rodziców i pytali się czy mogą przyjechać wcześniej, bo akurat są z dostawą towaru u klienta niedaleko. Na szczęście pasowała mi ta opcja, bo przynajmniej wiedziałam, że przed wyjazdem wszystko będzie  pozałatwiane i rodzice nie będą mnie atakować na wyjeździe. Panowie się nieco spóźnili. Przeciągnęła im się ponoć dostawa dla klienta, który zamawiał płyty warstwowe. Na szczęście miałam na tyle zapasu, żeby spokojnie dojechać na lotnisko. To był całkiem udany dzień, choć wypadł nieco inaczej, aniżeli początkowo planowałam. Najważniejsze, że już niedługo będę wypoczywać w spokoju, z dala od pracy i codziennych obowiązków studenckich. Zdecydowanie tego potrzebowałam. Idealny relaks dla ciała i duszy. Regeneracja dla duszy i ciała:)

Komentowanie wyłączone.

© Z Zabrza do Warszawy 2017