Praca

pracaHa! Chciałam załapać się do pracy w jakimś pubie czy restauracji – bo wydawało mi się, że tylko w takim miejscu mogę liczyć na zatrudnienie… Okazało się jednak – że wiele osób ode mnie z uczelni dorabia w różnych biurach – odwalając robotę papierkową przez 2-3 dni w tygodniu. Plan można sobie odpowiednio ustawić, a firmom opłaca się zatrudniać studenciaków;) No i ja też znalazłam! Będę pracować w biurze rachunkowym. To jest ich strona – www.finansowoksiegowe.pl. Moim zadaniem jest wklepywanie faktur do programu księgowego. Praca łatwa i na pewno przyjemniejsza od stania za barem po nocach. Jestem mega szczęśliwa!!!! Wcześniej też miałam fantastyczne praktyki – i wspaniałą szefową, która nawet zabrała mnie do Finlandii. Do dziś żałuję – że projekt się skończył tak szybko. Ale jak widać – mam szczęście do fajnych prac!

A co poza tym? Poza tym – uczelnia okazała się bardzo fajna. Ludzie – wbrew pozorom – normalni. Spodziewałam się nadzianych, wszystko-wiedzących-najlepiej albo zakuwaczy. A wyszło na to – że jest extra ekipa, i do tańca i do różańca;) Oczywiście – są autsiderzy, którym wszystko przeszkadza. Ale to na szczęście mniejszość – potwierdzająca regułę. Ogólnie – chodzimy razem na imprezy, można też liczyć na notatki od osób, które są na wykładach – więc nie mam na co narzekać! Niedługo sesja na koniec roku – także będzie się działo…

Komentowanie wyłączone.

© Z Zabrza do Warszawy 2017