Kto by się spodziewał

poradyDopiero co pomagałam mamie w kwestii remontu – a tu właśnie maltretują mnie znajomi z pracy – żebym im co nieco podpowiedziała. Generalnie – niepotrzebnie chwaliłam się, że coś tam wiem. Prawda jest taka – że moja wiedza to zdecydowanie zbyt mało na porady:P Tak więc – zadzwoniłam do tych ludzi, co pomagali mojej mamie – i pociągnęłam ich za język. Polecili mi firmę z okolic Warszawy – www – i tam skierowałam koleżankę. Musieli się sprawdzić- bo bardzo dziękowała. Ceny były dobre no i ludzie ogarnięci;) A to wiadomo – najważniejsze:)

A ja po wyjeździe do Finlandii nie mogę się ogarnąć. Było cudownie;) Poznałam ciekawych ludzi, z moją szefową się co raz bardziej zaprzyjaźniam – nie wiem akurat czy to dobrze wchodzić na inną stopę ze swoim przełożonym – no ale to wyszło samoistnie no i nie tylko z mojej strony – więc mam nadzieję, że nie obróci się to przeciw mnie. Pewnie – dopóki obie robimy co do nas należy w pracy – problemu nie będzie. W każdym razie – żyć, nie umierać:) Na studiach też w porządku – wyjazd na studia to był dobry pomysł!

Komentowanie wyłączone.

© Z Zabrza do Warszawy 2017